Kiedy nadal myślał nad tym jakim cudem jego odbicie jest po drugiej stronie lustra coś oderwało go od namysłów
-ha patrzcie krzykną Fabian z przedpokoju-na pewno się coś stało bo wygląda jakby zobaczył ducha
Kiedy Fabian to powiedział podbiegł do Ediego i tak jak on stanął jak sparaliżowany bo tego samego dnia gdy patrzał w lustro nie widział swojego odbicia a kiedy tu stoi razem z kolegą widać ich oboje a a teraz dzieli ich od siebie zaledwie 15 cm
Po chwili gdy Edi zorientował się że Fabian stoi obok niego obrócił się do niego i zaczął
-i co za bzdury chciałeś nam sprzedać
-ale ale uwierz jak was nie było nie widziałem mojego odbicia chciałem dotknąć tego lustra ale was zobaczyłem i pomyślałem że coś mi zrobicie więc uciekłem do cafejki tuż za rogiem
-co!!! chciałeś dotknąć lustro! jakim prawem w ogóle tutaj wszedłeś-wydarły się bliźniaczki
-jak mogłeś mi to zrobić? zawiodłem się na tobie powiedział Edi -może dla wszystkich będzie lepiej jak stąd wyjedziesz
-aaaale dlaczego.Przecież przeprosiłem
-powiedziałem i decyzji już nie zmienię!-powiedział to podniesionym głosem
-no dobra wyjadę ale powiedź o co chodziło z tą gazetą
-o nic a teraz masz godzinę na spakowanie się
-dobra ale przyjadę na Boże Narodzenie ok?
dobra
-ha patrzcie krzykną Fabian z przedpokoju-na pewno się coś stało bo wygląda jakby zobaczył ducha
Kiedy Fabian to powiedział podbiegł do Ediego i tak jak on stanął jak sparaliżowany bo tego samego dnia gdy patrzał w lustro nie widział swojego odbicia a kiedy tu stoi razem z kolegą widać ich oboje a a teraz dzieli ich od siebie zaledwie 15 cm
Po chwili gdy Edi zorientował się że Fabian stoi obok niego obrócił się do niego i zaczął
-i co za bzdury chciałeś nam sprzedać
-ale ale uwierz jak was nie było nie widziałem mojego odbicia chciałem dotknąć tego lustra ale was zobaczyłem i pomyślałem że coś mi zrobicie więc uciekłem do cafejki tuż za rogiem
-co!!! chciałeś dotknąć lustro! jakim prawem w ogóle tutaj wszedłeś-wydarły się bliźniaczki
-jak mogłeś mi to zrobić? zawiodłem się na tobie powiedział Edi -może dla wszystkich będzie lepiej jak stąd wyjedziesz
-aaaale dlaczego.Przecież przeprosiłem
-powiedziałem i decyzji już nie zmienię!-powiedział to podniesionym głosem
-no dobra wyjadę ale powiedź o co chodziło z tą gazetą
-o nic a teraz masz godzinę na spakowanie się
-dobra ale przyjadę na Boże Narodzenie ok?
dobra







