*perspektywa Angeli*
*następnego dnia rano*
Angela wstała dosyć wcześnie ponieważ,coś dziwnego jej się śniło jakby dzisiaj miało to się wydarzyć.Wyszła po cichu do kuchni zrobić śniadanie rodzeństwu chociaż,dzisiaj miał przygotować Alex.
Wszyscy wstali o 11:00.Byłam zszokowana ponieważ przeważnie wstawali o 10:00.
-cześć siostra co ty tu robisz? przecież ja miałem robić śniadanko-powiedział zaskoczony a z drugiej strony ucieszony że nie musi robić śniadania Alex.
-a wstałam wcześnie bo mi się dziwny sen przyśnił
-jaki?spytała zdziwiona Nessi
-a nie ważne
*norma*
Nessi wraz z siostrą poszły do pokoju odpocząć, a Edi i Alex jak to zwykle sprzątali po śniadaniu
-Angela powiedz co Ci się śniło?jestem ciekawa.
-No dobrze.śniło mi się że dzisiaj o 19:30 pojawi się zjawa zaciągnie mnie do studni i tam umrę bo nikt nie będzie wiedział gdzie jestem.Ten sem wydawaj mi się tak jakby dzisiaj się to wydarzyło
-opowiadaj dalej-zachęciła siostra
-później jak jeszcze żyłam w tej studni słyszałam dziwne odgłosy tak jakby ktoś kłócił się TYM lustrze.Wtedy ty weszłaś do lustra zobaczyłaś przyjaciela Ediego i jakąś dziewczynę.Zapytałaś się Fabiana co to za dziewczyna i co wy tu robicie?
-Fabian powiedział że to jego dziewczyna i niedawno się wprowadziła,a potem zaczęli się śmiać.
-dobra Angela nie musisz mi już dalej opowiadać,bo aż mam gęsią skórkę.
-Fabian powiedział że to jego dziewczyna i niedawno się wprowadziła,a potem zaczęli się śmiać.
-dobra Angela nie musisz mi już dalej opowiadać,bo aż mam gęsią skórkę.
-obiecuje że dzisiaj nie opuszczę Cie na krok bo ty musisz żyć a ten sen to na pewno jakaś bzdura.
*perspektywa Angeli*
Niestety Nessi złamała obietnicę zostawiła swoja siostrzyczkę.Zakłamana siostra poszła do pokoju i zauważyła że jest otwarte okno bo był silny wiatr.Naglę małe rzeczy zaczęły lewitować po pokoju
Koło Nessi nóg przefrunęła jakaś karteczka z napisem Nessi.
Odwróciła na drugą stronę i zobaczyła że to 3 kawałem mapy.
Pobiegła do rodzeństwa i im wszystko opowiedziała,ale Angela była na nią zła jak osa i nie odzywała się do niej.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jak sądzicie czy rodzeństwo się pogodzi?O tym dowiecie się w kolejnym rozdziale.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz