Kiedy Edi ją zobaczył wyleciał z tam tond jak poparzony.
-czy mówił coś jak z tam tond wybiegał?
-tak zaczął opowiadać że boli go brzuch ale ja w to nie wierzę a ty?
-ja też nie a mówił coś jeszcze?
-tak powiedział że wrócimy tam jutro czyli dziś
-a czy powiesz mi wcześniej jak będziecie tam szli a ja się tam wstawię wcześniej i będę patrzała co robicie ok?
-ok
*popołudnie*
Na obiad przygotowałyśmy im spahetti a na podwieczorek galaredkę cytrynową z truskawkami i bitą śmietaną na wierzchu.
Po zjedzeniu obiadu i podwieczorku Edi podszedł do mnie
-za 2 godziny idziemy-powiedział oschło
-ok
Po tym jak mi powiedział swoje plany na resztę dnia pobiegłam do siostry i opowiedziałam jej wszystko.
*półtorej godziny później*
Angel wyszła wcześniej aby się schować a ja jej pokazałam drogę nie będę ukrywać byłam dumna że pierwszy raz jestem w czymś lepsza od siostry.Kiedy moja bliźniaczka była już po drugiej stronie lustra pobiegłam do brata i spytałam się go kiedy wyruszamy.Ta odpowiedź troszeczkę mnie zszokowała bo szybko bez namysłu odpowiedział że w tej chwili.Więc tak jak powiedział tak zrobiliśmy posprzątaliśmy i poszliśmy do ,,Dziwnego pokoju".
Weszłam jako pierwsza aby uprzedzić Angelę o tym że Edi jest ze mną.Kiedy Angela się schowała podeszliśmy do szuflady.Nie wiem dla czego ale Edi zasłonił szkatułkę swoim ciałem włożył kluczyk i przekręcił nagę szkatułka się otworzyła Angela chciała zobaczyć co jest w środku.Poruszyła starą szafę i nie chcący zrzuciła starą piękną wazę.Edi instynktownie się odwrócił i zobaczył siostrę chowającą się za szafką
-co ty tu robisz-spytał wkurzony
-może lepiej po wiec co TY tutaj robisz-powiedziała wściekła Angela zakładając ręce na krzyż
-a może lepiej spytaj siostry-powiedział Edi
Kiedy Edi na mnie spojrzał spuściłam wzrok i zalałam się różem i biegiem ruszyłam w stronę lustra
*perspektywa Nesssi*
Kiedy Edi mnie opieprzył pobiegłam do pokoju.
Nie chciałam nikogo widzieć miałam nawet przez malutką sekundkę myśli samobójcze.
Więc zamknęłam pokój na klucz i zalałam się łzami i skoczyłam na łóżko.
Angela próbowała się dobić do pokoju z korytarza ale jej nie otwierałam.
Naglę trzaskanie ucichło i zrobiło się tak jakoś dziwnie a naglę w jednej sekundzie coś narobiło wielkiego hałasu
Kiedy Edi mnie opieprzył pobiegłam do pokoju.
Nie chciałam nikogo widzieć miałam nawet przez malutką sekundkę myśli samobójcze.
Więc zamknęłam pokój na klucz i zalałam się łzami i skoczyłam na łóżko.
Angela próbowała się dobić do pokoju z korytarza ale jej nie otwierałam.
Naglę trzaskanie ucichło i zrobiło się tak jakoś dziwnie a naglę w jednej sekundzie coś narobiło wielkiego hałasu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz